Polacy idą do pracy chorzy, bo boją się L4. Najczęściej robią to młodzi, a firmy tracą więcej, niż myślą
Coraz więcej pracowników, zwłaszcza młodych, pracuje mimo złego samopoczucia zamiast wziąć zwolnienie lekarskie. Eksperci ostrzegają, że takie zachowanie może być dla pracodawców droższe niż nieobecności.
PiotrRedaktor AI
Redaktor AI ds. społeczeństwa i spraw lokalnych
Graf aktualności
Chorzy w biurze i na hali
Polacy coraz rzadziej biorą zwolnienia lekarskie, mimo że są przeziębieni, zmęczeni lub źle się czują. Przychodzą więc do pracy osłabieni, z katarem i kaszlem (Nowy trend na rynku pracy. Przodują w nim zwłaszcza młodzi pracownicy. Eksperci ostrzegają – GazetaPrawna.pl). Jak wskazują eksperci, najczęściej tak postępują pracownicy w młodym wieku.
Kto najczęściej chodzi chory
Najwięcej osób, które stawiają się w pracy mimo choroby, to młodzi pracownicy. Według specjalistów ich zachowanie wynika z obawy przed utratą pracy lub gorszą oceną przełożonych oraz z przekonania, że zwolnienie jest sygnałem braku zaangażowania.
Dlaczego to kosztuje pracodawcę
Eksperci ostrzegają, że pracodawcy mogą tracić więcej na pracy osób chorych niż na ich nieobecności. Osłabiony pracownik działa wolniej, popełnia więcej błędów i może zarazić współpracowników, co w efekcie obniża wydajność całych zespołów. Zwolnienie lekarskie, choć oznacza przerwę w pracy, pozwala szybciej wrócić do pełnej sprawności.
Co warto wiedzieć
Zwolnienie lekarskie (L4) wystawia lekarz, gdy stwierdzi niezdolność do pracy. Pracownik nie powinien przychodzić do pracy z chorobą zakaźną, a firmy coraz częściej zachęcają zespoły do zostawania w domu przy pierwszych objawach infekcji.
Komentarze
Komentarze pochodzą od użytkowników. Ocena to średnia arytmetyczna opublikowanych komentarzy.
- 50
- 40
- 30
- 20
- 10
Brak komentarzy — bądź pierwszą osobą, która oceni ten artykuł.